wtorek, 13 listopada 2012

Czymże jest miłość?


Przyjrzyj się kwiatowi róży. Czy róża może powiedzieć: Zapach mój przeznaczam tylko dla dobrych ludzi, a odmawiam go ludziom niegodziwym?

Albo czy możesz sobie wyobrazić lampę, która ukrywa swoje światło przed złymi ludźmi, którzy szukają w nim drogi? Mogłaby to zrobić tylko wtedy, gdyby przestała być lampą.

Zauważ, jak naturalnie i bez ograniczeń drzewo udziela swego cienia każdemu człowiekowi dobremu i złemu, młodemu i staremu, wysokiemu i niskiemu; wszystkim zwierzętom, każdej żywej istocie, a nawet tym, którzy podcinają jego korzenie.

Tak oto określimy pierwszą cechę miłości: nie robi ona żadnych różnic.
[...] Miłość tak zapamiętuje się w kochaniu, że traci świadomość samej siebie. To tak jak lampa zajęta świeceniem nie myśli o tym, czy ktoś z jej światła korzysta czy też nie. Podobnie jak kwiat róży rozlewa swoje zapachy, gdyż on nic innego nie potrafi robić, i to niezależnie od tego, czy ktoś się tym zapachem rozkoszuje, czy też nie. Czy też sposób, w jaki drzewo rzuca swój cień. Światło, zapach i cień nie powstają tylko wtedy, gdy w pobliżu znajdują się ludzie i nie znikają po ich odejściu. Owe rzeczy, podobnie jak miłość, istnieją niezależnie od ludzi. One po prostu są, niezależnie od tego, czy ktoś z nich korzysta czy nie. Tak więc one w ogóle nie uzmysławiają sobie, że czynią cos dobrego i że zasługują na pochwałę. Ich lewa ręka nie wie, co czyni prawa...
[...]Najważniejszą cechą miłości jest wolność. Z chwilą, gdy pojawia się przymus, kontrola albo konflikt, miłość umiera. Drzewo, kwiat róży i lampa pozostawiają całkowitą wolność. Drzewo nie będzie zmuszać, by skorzystać z jego cienia, jeśli będzie grozić udar słoneczny. Lampa nie będzie na siłę oświetlać drogi, by zagubiony w ciemności nie potknął się.
(Antony De Mello)
...Julia

Pozwólcie, że powiem wam coś o miłości...


         Miłości tak niesamowitej i pięknej, że chciałbym aby każdy mógł tak kochać.
Opowiem wam o miłości bez warunków. Miłość ta mówi: Kocham Cię pomimo tego,
co może głęboko w tobie tkwić. Kocham Cię bez względu na to, co może się zmienić. Nie możesz zrobić nic, żeby powstrzymać moją miłość.
Kocham Cię - koniec, kropka.
Ta miłość wie dużo o drugiej osobie. Zna jej niedoskonałości i wady, a mimo to całkowicie akceptuje tę osobę, nie żądając niczego w zamian. Nic nie można zrobić, żeby była silniejsza, ani żeby ją powstrzymać. Nie jest niczym uwarunkowana.
To związek oparty wyłącznie na dawaniu. Jest to nieograniczone oddawanie siebie. W tego rodzaju związku nie ma miejsca na strach, frustrację, stres, zawiść czy zazdrość.
...miłość bezwarunkowa, taka właśnie jest prawdziwa miłość.


...Marek

poniedziałek, 12 listopada 2012

Przyjaciel kto to taki?

Zawsze mogę na Ciebie liczyć.
Dzielisz ze mną łzy smutku i radości.
Dzielisz ze mną chwile szczęścia. 
Dzielisz ze mną chwile załamania.
Moja rozpacz to Twój smutek,
ale pocieszasz mnie i to jest ważne.
Wiem, że ze mną jesteś, 
gdy Cię bardzo potrzebuje.
Wierzysz we mnie,
gdy sam w siebie przestaję wierzyć.
Dajesz mi siłę rozpędu, 
abym gnał do przodu.
Nie pozwalasz mi płakać,
bo jak to mówisz:
"chłopaki nie płaczą".
Ale są chwile, gdy mówisz płacz,
płacz bo czasem trzeba.
Znasz moje największe sekrety, 
bo nie mam przed Tobą tajemnic.
Nie boisz się wiedzieć
o mnie tych wszystkich rzeczy.
Twój głos sprawia, że serce moje raduje się ogromnie a uśmiech z twarzy nie znika. Tak dobrze Cię słyszeć, tak dobrze wiedzieć, że jesteś. 
Czas z Tobą spędzony,
cenniejszy niż wszystkie
skarby tego świata.
Każda sekunda spędzona 
z Tobą przy telefonie
to moje szczęście wspaniałe.
Dziękuję, że jesteś ze mną. 
Dziękuję Przyjaciółko.
Dziękuję po stokroć dziękuję.
Twój Przyjaciel Marek

- Przyjaźń -

Czym jest przyjaźń ?? Jest czymś wspaniałym , wyjątkowym... To uczucie, któremu nic nie dorówna. Prawdziwa i szczera przenosi góry. Sprawia, ze czuję się bezpieczna bo on jest.... zawsze mogę mu powierzyć swoje  największe sekrety... Gdy jest mi smutno i źle zawsze mogę na niego liczyć ... zawsze mnie pocieszy ,  rozśmieszy. Śmiejemy się razem ... płaczemy razem ... martwimy się o siebie wzajemnie ...cieszymy się z naszych sukcesów.. Zawsze jest przy mnie. Jeden telefon .... głos w słuchawce i już jest lepiej. Jestem dumna, że Cię mam mój wspaniały przyjacielu ... Dziękuję że jesteś ... Julia

niedziela, 11 listopada 2012

Czymże jest miłość...

- Ma­musiu – za­pytała 7-let­nia dziew­czyn­ka – skąd wiemy, że się za­kocha­liśmy?
- Widzisz, Kocha­nie… - zaczęła mat­ka – to tak jak z gwiaz­da­mi.
- Z gwiaz­da­mi? – Zdzi­wiło się dziec­ko.
- Tak, Skar­bie. – Uśmie­chnęła się łagod­nie ko­bieta. – Gdy zer­kniemy na niebo nocą, widzi­my mi­liony ma­lut­kich świecących pun­kcików. Do­piero po ja­kimś cza­sie dos­trze­gamy, że jed­na z nich świeci naj­jaśniej. Tyl­ko dla nas. Sta­je się tą naj­ważniej­szą – naszą gwiaz­dką. Przy­wiązu­jemy się do niej. Co noc wy­pat­ru­jemy na niebie, by znów móc poczuć jej obec­ność i zwie­rzyć się z nies­pełnionych marzeń; ta­jem­nic. Zaczy­namy ją kochać, przy­wiązy­wać się. Ce­nić, uza­leżniać od jej obec­ności. Jed­nak by­wa i tak, że ona nag­le wy­gasa…
- Zni­ka?! – Szepnęła roz­paczli­wie dziew­czyn­ka. – Ale jak to?! Prze­cież jest dla nas bar­dzo ważna!
- Tak, jest – przy­taknęła me­lan­cho­lij­nie rodzi­ciel­ka, głas­kając córeczkę po kaszta­nowych włos­kach. – Jed­nak cza­sem tak mu­si być. Zni­ka, by ustąpić miej­sca in­nej, no­wej gwiaz­dce, aby ktoś – tak jak my – mógł zna­leźć tę je­dyną, dla siebie i po­kochać równie moc­no. Nikt nie wie, dlacze­go nie ma in­ne­go spo­sobu. 
- Ale co wte­dy z na­mi?! I naszą gwiaz­dką?! – Za­pytała łamiącym głosem dziew­czyn­ka. A po jej zaróżowionym od emoc­ji po­liczku, spłynęła kryształowa łza.
- Kocha­nie… - szepnęła po­cie­szająco ko­bieta, przy­tulając moc­niej dziec­ko – Prze­cież ona zaw­sze będzie z na­mi! O tu… – dot­knęła de­likat­nie miej­sca, gdzie znaj­do­wało się ser­ce dziew­czyn­ki – …w naszym ser­duszku. Nig­dy nie znik­nie, nig­dy nie zos­ta­nie za­pom­niana, nig­dy nasza miłość do niej nie zma­leje. Bo wciąż możemy roz­pa­mięty­wać te cu­dow­ne dni, w których da­ne nam było się spot­kać. Dni, w których nasze ścieżki się złączyły i przez ja­kiś czas wspólnie brnęły w niez­naną przyszłość. Naj­ważniej­sze było i na­dal jest to, że kocha­my. Bar­dziej realną, lub mniej osobę, is­totę, czy na­wet gwiaz­dkę, ale kocha­my. I to jest bar­dzo ważne, Kocha­nie.
- Czy­li, że… - za­myśliła się dziew­czyn­ka – Nie ma znacze­nia, czy ta oso­ba jest przy nas, czy nie? Ważne, by po pros­tu czuć jej obec­ność, wspo­minać i kochać?
- Otóż to, Skar­bie. Otóż to – szepnęła ko­bieta i po­całowała dziec­ko w czółko.
W chwilę później, wstały z soczyście zielo­nej tra­wy. Zer­knęły os­tatni raz na gra­nato­we niebo usiane mi­liona­mi gwiazd. Najdłużej przyglądały się miej­scu, w którym kiedyś świeciła ich ukocha­na gwiaz­dka. Uśmie­chnęły się smut­no, od­wra­cając się i wychodząc z par­ku. Prze­cież ona na­dal świeci żywym blas­kiem. Na­wet, jeśli nie ma ma­terial­nej pos­ta­ci. Świeci w ich ser­cach. I będzie świecić. Na zaw­sze.
...

- Pamięć -

Pamiętaj....
że są ludzie dla których......
... największym skarbem jest to,
że Jesteś .........
... największym pragnieniem jest to
by być z Tobą....
... największym marzeniem
jest spełnienie snu.....
... najpiękniejszy sen
to z Tobą spełniać sny ...
i nigdy nie mówić .....
żegnaj na dłużej niż na chwilkę....
...Każda chwila jest jednorazowa....
........jak ją przeżywasz...........
...Każde spojrzenie jest piękne.....
.........jak go widzisz.............
...I każdy człowiek jest potrzebny..
........gdy go w sercu nosisz.......

sobota, 10 listopada 2012

Być niezauważonym


Być nie zauważonym by spotkać się z Tobą
nie czytanym zbytecznym
właśnie byle jakim
przekreślonym do końca nonszalancją ręki
aromatem nie mocnym jeszcze nie poznanym
tuż pomiędzy goździkiem pieprzem i migdałem
fotografią nieważną bo niedokąpaną
liryzmem co się siebie coraz więcej wstydzi
książką którą się kładzie wciąż jedną na drugiej
jabłkiem po gruszce zawsze trochę kwaśnym
rakiem trzymanym w koszu z pokrzywami
włosami co odchodzą jak myszy po cichu
szczygłem co chciał przyfrunąć lecz umarł wysoko
z ogonem tak leciutkim że ponad rozpaczą
biedronką zapomnianą gdy przechodzą żuki
świętym któremu w czas remontu utrącono głowę
niech będzie niewidzialnym skoro stał się dobrym

(ks.Jan Twardowski)
...Marek