Patrząc na niego widziałam jego oczy ... takie inne .... nieobecne. Widziałam coś lecz nie potrafiłam tego rozpoznać... Nie chciałam tego rozpoznać. Chciałam wierzyć, że wszystko jest w porządku. ... że to mój wymysł. Innego dnia zdarzyło się to ponownie ... tym razem było już gorzej.... Mętne spojrzenie, dziwne zachowanie .... i później ten krzyk, który zawładnął moją świadomością ....Ten krzyk rozdarł powietrze na strzępy ... "Ja latam ". Mój strach ... moje łzy ... wreszcie mój ból. Stchórzyłam. Uciekłam jak tchórz a on potrzebował pomocy. Tak .... był na haju. Ja nic nie zrobiłam ... a powinnam. Mogłam go ratować z tego nałogu ... on pogrąża się coraz bardziej.Dziś ten widok sięgnął apogeum ... Zadaję sobie to pytanie : Dlaczego wtedy nic nie zrobiłam ??? Dlaczego nie zareagowałam ??? Nie stoczyłby się teraz .... Boję się ze pójdzie na same dno .... Na zatracenie ... Julia
środa, 14 listopada 2012
- Widzieć sercem -
Patrząc na niego widziałam jego oczy ... takie inne .... nieobecne. Widziałam coś lecz nie potrafiłam tego rozpoznać... Nie chciałam tego rozpoznać. Chciałam wierzyć, że wszystko jest w porządku. ... że to mój wymysł. Innego dnia zdarzyło się to ponownie ... tym razem było już gorzej.... Mętne spojrzenie, dziwne zachowanie .... i później ten krzyk, który zawładnął moją świadomością ....Ten krzyk rozdarł powietrze na strzępy ... "Ja latam ". Mój strach ... moje łzy ... wreszcie mój ból. Stchórzyłam. Uciekłam jak tchórz a on potrzebował pomocy. Tak .... był na haju. Ja nic nie zrobiłam ... a powinnam. Mogłam go ratować z tego nałogu ... on pogrąża się coraz bardziej.Dziś ten widok sięgnął apogeum ... Zadaję sobie to pytanie : Dlaczego wtedy nic nie zrobiłam ??? Dlaczego nie zareagowałam ??? Nie stoczyłby się teraz .... Boję się ze pójdzie na same dno .... Na zatracenie ... Julia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz